ENA – aresztowanie matki przed wejściem do MS, sterowanie ręczne procedurą

Written by:

Dzień dobry szanowni Państwo.

W dniu dzisiejszym, zgodnie z obietnicą z poranka – i w zasadzie już staram się doprowadzić do tego, żeby zapoznać Państwa z tą sytuacją od dłuższego czasu, przedstawię państwu sprawę z europejskiego nakazu aresztowania i to, w jaki sposób i w jakich okolicznościach zostałam przez policję kryminalną tak zwanych „łowców głów” naszego kraju pojmana, bez bycia wylegitymowaną, udając się tak na prawdę po pomoc do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Do tej pory było mi strasznie ciężko pokazać jak wyglądała naprawę lata temu ta sytuacja, bo to są tak naprawdę zdarzenia chyba najbardziej traumatyczne, które mam za sobą. Mam za sobą już wielokrotne wykorzystanie służb naszego kraju do po prostu sterowania ręcznego, czyli z pominięciem procedur w moim przypadku… Pozwolę sobie dużo nie komentować, ponieważ w dniu dzisiejszym chciałabym państwu przekazać to, co po moim areszcie i osadzeniu mnie na dołku pojawiło się, to co wysłałam tak naprawdę do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro, może parę słów komentarza na koniec.

A po tym co państwu pokażę w opisie, co miało miejsce tego dnia, to był dzień 16 maja 2019 roku godzina 13:10, następnie przedstawię państwu i zapoznam państwa z postanowieniem w sprawie europejskiego nakazu aresztowania z dnia 4 września 2019 roku wydanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dlatego w Warszawie, bo tam mnie złapano przed Ministerstwem Sprawiedliwości i osadzono na dołku. Czytam po prostu pismo, wniosek, który będzie również zamieszczony tutaj na stronie do ściągnięcia.

Wniosek o niezwłoczne udzielenie wyjaśnień w związku z czynnością zatrzymania, wykonaną przez funkcjonariuszy policji wydział kryminalny poszukiwania celowe, przeprowadzoną w dniu 16 maja 2019 roku o godzinie 13:10. Niniejszym wnoszę o niezwłoczne udzielenie mi informacji odnośnie czynności zatrzymania przeprowadzonej przez funkcjonariuszy policji kryminalnej wydziału poszukiwań celowych Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Opis zdarzenia oraz okoliczności towarzyszących:

W dniu 16 maja 2019 roku o godzinie 06:22 odpowiadając na kontakt telefoniczny w dniu poprzednim, zostałam poinformowana przez osoby przebywające pod moim wcześniejszym adresem zameldowania we Wrocławiu, iż w mieszkaniu tym pojawili się funkcjonariusze policji kryminalnej, powiadamiając osobę która ich przyjęła, iż poszukują mnie w związku z europejskim nakazem aresztowania. W związku z tym iż prokuratura krajowa oraz Ministerstwo Sprawiedliwości zna sprawy związane z moją córką Amelie Cools, a domyślałam się że nakaz pochodzi z Francji i związany jest z ojcem dziecka i prawdopodobnym prowadzeniem przeciwko mnie postępowania karnego o wyjazd z dzieckiem we Francji we wrześniu 2015 roku bez zgody ojca (pomimo iż dysponowałam pełnią władzy rodzicielskiej). Natychmiastową reakcją na udzieloną mi informację było udanie się bezpośrednio do Ministerstwa Sprawiedliwości, ministra Michała Wójcika z prośbą o pomoc i wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Minister Wójcik bowiem odbył ze mną spotkanie w dniu 25 kwietnia 2019 przeprowadzone w udziale dyrektora wydziału spraw rodzinnych pana Dariusza Cieślika, wicedyrektor Katarzynę Świebodę-Miśkiewicz a także osobę zaufania w sprawach sądowych dotyczących mojej małoletniej córki, posłem Pawłem Grabowskim. Podczas tego spotkania Minister zadeklarował mi pomoc w związku z naruszeniami odnośnie szeregu postępowań związanych Amelie Cools. Na spotkaniu tym poruszyłam również sytuację zagrożenia przed jakim stoję wysłania przez policję francuską europejskiego nakazu aresztowania i w związku z tym prosiłam pilną pomoc. Jestem ofiarą przemocy domowej ze strony ojca dziecka, przeciwko któremu w sprawie w toku z czerwca 2017 roku sygnatura PR1DS 619/2019 zmieniona po połączeniu sprawy o znęcanie się psychiczne fizyczne oraz groźby pozbawienia życia życia, ze sprawą o brak alimentacji przez okres obecnie 33 świadczeń miesięcznych. O godzinie 06:49 wykonałam połączenie telefoniczne do Pawła Grabowskiego, który telefonu nie odebrał. O godzinie 06:50 wysłałam pod numer pana posła wiadomość sms o następującej treści: „Panie Pawle jestem ścigana przez policję kryminalną na zlecenie policji międzynarodowej w sprawie uprowadzenia dziecka Proszę o pilny kontakt”. Następnie kontaktowałam się ze znajomymi i rodziną w sprawie w celu poinformowania ich o zaistniałej sytuacji oraz zorganizowania spotkania przed Ministerstwem Sprawiedliwości z mediami.

O godzinie 08:04 wykonałam telefon na numer komórkowy ministra Michała Wójcika, informując go o tym, że w związku z europejskim nakazem aresztowania jestem poszukiwana przez policję i domagam się natychmiastowej pomocy oraz wsparcia adwokata z urzędu. Powiedziałam też że jestem w drodze do niego. Pan Minister odpowiedział „tak zrozumiałem„. W drodze kontaktowałem się z wieloma mediami, które miały czekać na mnie przed Ministerstwem w sprawie, gdzie przed wejściem na spotkanie z Ministrem mieli ze mną przeprowadzić wywiad w związku z zaistniałą sytuacją. O godzinie 08:13 wysłałam wiadomość SMS do Ministra Wójcika o następującej treści „O moim przyjeździe do MS poinformowani są politycy i media. Mam nadzieję, że nie spotkają mnie żadne niespodzianki na trasie. Będę o godzinie 12:00”. O godzinie 11:30 wysłałam kolejną wiadomość tekstową na numer telefonu komórkowego pana Wójka: „Panie ministrze w związku z wywołanym stresem objawami psychosomatycznymi wymioty i zawroty głowy nie dotrę na 12 tylko na 13:15, nie mogę szybciej jechać bo mogę nie dojechać. Czy mam być na Alei Róż 2, jak poprzednio?

Następnie wykonałam połączenie telefoniczne na numer Pana Wójcika o godzinie 11:44, którego Minister nie odebrał. O godzinie 11:48 wykonałam połączenie z sekretariatem ministra Wójcika na numer 22 521 2220. Połączenie trwało 2 minuty 48 sekund. Podczas rozmowy poinformowałam, że w związku z porannym telefonem wykonanym do pana Wójcika i moim wyjeździe do niego, w związku z europejskim nakazem aresztowania, chciałam poinformować o spóźnieniu. Pani w sekretariacie poinformowała mnie, że nic nie wie o spotkaniu i zaproponowała przełączenie do rozmowy wicedyrektor departamentu rodzinnego, panią Katarzyną Świebodą-Miśkiewicz. Przełączenie okazało się bezskuteczne i wróciło do sekretariatu. Powiedziałam, że niezależnie od tego, co Minister przekazał czy nie w sprawie, będę pod adresem Alei Róż 2 około godziny 13.

O godzinie 12:35 wykonałam kolejne połączenie z sekretariatem pana Wójcika, które trwało 48 sekund i powiadomiłam, że niezależnie odtego czy minister jest dyspozycyjny czy nie, będę na niego czekać. O godzinie 12:37 wykonałam kolejne połączenie telefoniczne, którego minister nie odebrał. Po tym wykonałam jeszcze parę telefonów do mediów, w celu poinformowania ich o moim rychłym przybyciu tak, żeby mogli już z kamerami podejść na Alei Róż.

Na parkingu przy Alei Róż nie znalazłam wolnego miejsca parkingowego. Zauważyłam tam mężczyzn. Myślałam, że są to dziennikarze. Jak później się okazało, byli to Policjanci z wydziału kryminalnego sekcji poszukiwań celowych. Około godziny 12:50 wyszłam z auta zaparkowanego na ulicy Koszykowej, udałam się do parkomatu w celu uiszczenia opłaty za parkowanie. Po chwili rozpoczęłam rozmowę z reporterką TVP, która chciała dowiedzieć się, w które dokładnie miejsce ma podejść z kamerą. W trakcie rozmowy, kiedy dochodziłam już do parkingu przy ulicy Alei Róż, podeszłam ufnie do stojącego tam naprzeciwko mnie, myśląc że jest on reporterem. Do niego doszło dwóch innych mężczyzn oraz od tyłu mężczyzna, który najprawdopodobniej szedł za mną od dłuższego czasu. Panowie powiedzieli, że jestem zatrzymana w związku z europejskim nakazem aresztowania i mam iść za nimi. Spytałam skąd wiedzą, że ja to ja i poprosiłam o pokazanie dokumentu europejskiego nakazu aresztowania.

Odpowiedzieli, że nie muszą mi niczego pokazywać ani mnie legitymować i próbowali skierować mnie w kierunku swoich aut zaparkowanych tuż przed wejściem do budynku Ministerstwa Sprawiedliwości przy Alei Róż 2. W tym czasie nadal miałam na łączu telefonicznym reporterkę TVP. Zaczęłam krzyczeć pomocy i prosić ją o natychmiastową pomoc oraz poinformowanie innych mediów o zaistniałej sytuacji. Jeden z panów zabrał mi telefon. Przechodząc tuż przed drzwiami Ministerstwa nadal krzyczałam wzywając o pomoc, ale pracownik służby ochrony państwa jedynie przyglądał się czynności, sprawiając wrażenie iż wie dokładnie czego sprawa dotyczy. Dopiero po wejściu do nieoznakowanego samochodu funkcjonariuszy, ci poprosili mnie o okazanie dowodu, który mi zabrali.

Na komendę policji udaliśmy się na sygnale. Kolejno na komendzie policji sporządzili protokół zatrzymania osoby na podstawie europejskiego nakazu aresztowania w celu aresztowania i przekazania artykuł 26 decyzji w sprawie SIS2, który przedstawiono mi do podpisania. Następnie okazano mi do podpisania pouczenie o uprawnieniach zatrzymanego na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Zostałam poinformowana do prawa skorzystania z pomocy psychologa, prawa do wykonania telefonu do jednej osoby bliskiej oraz mecenasa, z czego skorzystałam informując o zaistniałej sytuacji moją mamę a także mecenasa Szczepana Rawskiego oraz Mateusza Pilicha. Telefony wykonane były przez pana Romana Krzyżanowskiego, telefonu nie mogłam trzymać w ręku i nie odzyskałam go, aż do momentu powrotu z prokuratury i zwolnienia mnie z aresztu dnia kolejnego.

Tego dnia przyjechali do mnie moi pełnomocnicy, a także udałam się w asyście funkcjonariuszy do szpitala w celu wykonania badań w związku z tym iż nie zabrałam ze sobą leków nasercowych i należało w kwestii bezpieczeństwa dokonać kontroli. Przed wejściem do szpitala jeden z funkcjonariuszy poinformował mnie o telefonie do pani prokurator, która proponowała wykonanie czynności przesłuchania tego dnia, jako że nie dysponowała pełnomocnikiem, który mógłby mnie wesprzeć w czynnościach. Pełnomocnicy, którzy przybyli do mnie na posterunek, nie mieli doświadczenia w sprawach i mieli możliwość zorganizowania odpowiedniego wsparcia prawnego dopiero kolejnego dnia. Odmówiłam spotkania bez asysty.

Do toalety w budynku Komendy Stołecznej Policji udawałam się w asyście funkcjonariusza, który pilnował mnie przy drzwiach. W dniu 17 kwietnia 2019 roku o godzinie 9 rano spotkałam się po przewiezieniu mnie przez trzech funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego sekcji poszukiwań celowych z prokurator prowadzącą sprawę. Pani prokurator zezwoliła mi na krótką rozmowę z aplikantem, którego nie znałam, który to dostał pełnomocnictwo ustanowionego przeze mnie do reprezentacji adwokata Mateusza Pilicha.

Na wstępie pani prokurator przedstawiła mi do podpisania pouczenie o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego w postępowaniu karnym. Po przeczytaniu dokumentu podpisałam go, po czym zażądałam przed przystąpieniem do jakichkolwiek czynności dostępu do akt postępowania. Otrzymałam informację, że prokuratura takich akt nie posiada. Zażądałam w związku z tym dokumentu europejskiego nakazu aresztowania w języku polskim i francuskim. Pani prokurator powiedziała, że go nie posiada. Spytałam, na jakiej zatem podstawie zostałam zatrzymana i prowadzimy czynności. W odpowiedzi Pani Prokurator okazała mi dokument, który zgodnie z przekazaną mi informacją, był wydrukiem z policyjnego systemu poszukiwań. Dokument w formie tabeli dwukolumnowej, z szeregiem wierszy, w których jeden z nich zawierał informacje o powodach zatrzymania. Były to mniej więcej dwa zdania, wskazujące, iż podstawą był wyjazd z Francji bez zgody ojca dziecka oraz doprowadzenie dziecka do złego stanu psychicznego w związku z jego hospitalizacją oraz braku umożliwienia kontaktu ojca z dzieckiem w okresie od 6 września 2015 roku do sierpnia 2017 roku.

Poza tym dokumentem prokurator nie dysponowała żadnym innym materiałem z akt sprawy.

Na jego podstawie podjęła czynności przesłuchania. W związku z tym, że nie miałam możliwości zapoznać się z podstawami prawnymi i kodeksem, nie mając do niego dostępu w celi, musiałam polegać na wiedzy aplikanta i zgodziłam się na czynności. Jak się okazało, sprawa karna we Francji jest w toku, ale pani prokurator nie ujawniła jej sygnatury, gdyż jej najprawdopodobniej nie posiadała. Na dokumencie, którym dysponowała widniała jedynie informacja sprawa w toku. Zadano mi pytanie o to, jaki zawód wykonuję, czy zarabiam. Poproszono o moje stanowisko odnośnie stawianych mi zarzutów.

Po wykonaniu czynności przesłuchania Pani Prokurator zarządziła krótką przerwę w celu zapewne przeprowadzenia z kimś konsultacji. Po przerwie zobowiązała mnie do podpisania zaświadczenia wskazującego mój adres zamieszkania oraz adres do doręczeń oraz oznajmiła że jestem wolna. Na moje pytanie co w związku ze sprawą przed sądem, oznajmiła że będę informowana korespondencyjnie o dalszych czynnościach i podała, że prokuratura będzie wnosić do Francji o przesłanie akt sprawy.

Zarzuty i stawiane pytania.

W związku z zaistniałą sytuacją zatrzymania, wskazującą na oczywiste sterowanie ręczne akcją, domagam się niezwłocznie udzielenia odpowiedzi na następujące pytania:

na czyje polecenie działali funkcjonariusze kryminalnej sekcji poszukiwań celowych, panowie: Mariusz Lesiak, Hubert Wożniak, Roman Krzyżanowski i Jarosław Brzeziński, których zadaniami codziennymi jest walka z przestępczością zorganizowaną. Poszukiwanie osób długotrwale poszukiwanych, najogólniej rzecz ujmując zajmowanie się najniebezpieczniejszym przestępstwami klasyfikacja NkiP. Wnoszę o udzielenie dowodu z dokumentacji sprawy.

Drugie pytanie: jeśli nie występowała szkodliwość społeczna czynu, bo z pewnością za takie nie można uznać podstaw europejskiego nakazu aresztowania, który nie wiadomo nawet czy i w jakiej formie istniał, gdyż pani prokurator ani funkcjonariusze go nie okazali wskazanych w wyciągu systemu policji to jest: wyjazd w 2015 roku bez zgody ojca z Francji, brak kontaktu ojca z dzieckiem i rzekomy stan dziecka. Dlaczego do działań wysłano funkcjonariuszy policji kryminalnej zajmującymi się niebezpiecznymi przestępcami

I 3: funkcjonariusze nie pojawili się pod danym adresem przypadkowo, zostali poinformowani o moim przyjeździe i zorganizowali akcję. Skąd posiadali informację o terminie i adresie mojego przybycia na spotkanie z Ministrem Wójcikiem? Prawidłowo procedura powinna wyglądać tak, że przy rutynowej kontroli, po wylegitymowaniu, policja stwierdziłaby, iż widnieję w systemie osób poszukiwanych. Kolejno służby powinny zawieźć mnie na do odpowiedniego posterunku policji i po kontakcie z prokuraturą czy sądem, podjąć kolejne wymagane przez stopień szkodliwości społecznej popełnionego zarzuconego czynu / czynności.

Wszystko wskazuje na to, że noc jako osadzoną w areszcie spędziłam za darmo. Doprowadzono do przyjęcia ode mnie zeznań na sucho, bez posiadania akt postępowania, a nawet bez podstawy głównej, jaką jest europejski nakaz aresztowania. W związku z naruszeniem podstawowych praw człowieka oraz mojej godności, żądam natychmiastowych wyjaśnień odnośnie prawidłowości wykonanych czynności oraz odpowiedzi na wskazane pytania, gdyż doszło do sterowania ręcznego akcją. Jako pokrzywdzona domagam się uzyskania informacji kto w naszym kraju zorganizował tą akcję, traktując wzorową matkę jak przestępczynię i kryminalistę. W działaniach policji wystąpił mechanizm ręcznego sterowania, polegający na wykonaniu polecenia zatrzymania mojej osoby bez należytych podstaw prawnych.

Jednym z pierwszych pytań, jakie pilnującemu mnie policjantowi zadała po zatrzymaniu mnie prokurator rozmawiająca z nim przez telefon było pytanie o moje dziecko. Czy to po to dokonano zatrzymania? Czy żeby w czasie, w którym siedziałam na dołku można było wydać moje dziecko ojcu jako jedynemu opiekunowi małoletniej?

Z poważaniem (jeszcze wtedy) Aleksandra Cools.

Szanowni państwo wracam do tego po długim długim czasie i sama nie mogę uwierzyć w to, co mnie spotkało. Proszę was, jeżeli znacie podobne sytuacje, znacie podobne historie, napiszcie do mnie. Jeżeli boicie się komentować publicznie, piszcie do mnie na adres sprawaameliecools[małpa]wp.pl. Zostałam potraktowana kryminalistka za nic, bo jak się okazało później po odczekaniu… Słuchajcie siedzenie na dołku, czyli wpakowanie mnie do celi, pilnowanie mnie przy kąpieli, przy prysznicu, który mogłam wziąć pod koniec tego brutalnego dla mnie dnia. W ciągu nocy doszła do mnie kobieta, która spała ze mną w tej celi. Cela zimna, kocyk, tak? No po prostu mam to już za sobą. Co dzieje się dalej do września? Czekam na sprawę przed sądem okręgowym w Warszawie. Co zadziało się i co sąd postanowił?

Oczywiście sąd postanowił że jestem niewinna, czyli wszystko było za darmo. Sędzia na tej sprawie nie włączył z jakiegoś powodu nagrywania sprawy, pomimo, że o to prosiłam. Mam jedynie to postanowienie, które w tym momencie odczytuje i będzie ono również umieszczone na stronie na blogu w sprawie Amelii Cools.

Sygnatura akt 8 kop 218/19 postanowienie z dnia 4 września 2019 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział 8 Karny w składzie przewodniczący sędzia Dariusz Łubowski, protokolant Radosław Łaszkiewicz, przy udziale prokuratora: Anny Marii Sitkowskiej.

Po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 4 września 2019 roku sprawy Aleksandry Cools z domu Kondracka, ściganej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania z dnia 18 kwietnia 2019 roku wydanego przez prokuraturę generalną przy sądzie najwyższym w La Roche sur Yon (to nie Sąd Najwyższy ale Rejonowy, nieważne…) Republika Francuska wniosku prokuratora prokuratury Okręgowej w Warszawie z dnia 24 lipca 2019 roku o wydanie postanowienia o niedopuszczalności przekazania osoby ściganej europejskim nakazem aresztowania władzom francuskim na podstawie artykułu 607 P paragraf 1 punkt 5 PKP w związku z artykułem 607 paragraf 2 KPK artykułem 607 k paragraf 1 KPK 607 paragraf 1 KPK 607 paragraf 1 KPK punkt 5 i artykułem 607 KPK punkt pierwszy postanawia odmówić wykonania europejskiego nakazu aresztowania z dnia 18 kwietnia 2019 roku wydanego przez prokuraturę generalną przy sądzie najwyższym w La Roche sur Yon Republika Francuska i odmówić przekazania Aleksandry z domu Kondracka urodzonej … w miejscowości Brzeg córki Wiesława i Elżbiety, obywatelki polskiej organom wymiaru sprawiedliwości Republiki Francuskiej celem przeprowadzenia postępowania karnego w zakresie objętym tym nakazem, kosztami postępowania obciążyć Skarb Państwa.

Uzasadnienie.

Aleksandra Cools została zatrzymana w dniu 16 maja 2019 roku w Warszawie przez funkcjonariuszy Komendy Stołecznej Policji, w związku z wydaniem europejskiego nakazu aresztowania i poszukiwaniami wdrożonym przez władze francuskie. Wobec ściganej nie stosowano żadnych środków zapobiegawczych (nie wiem, czym był areszt na noc). Aleksandra Cools według europejskiego nakazu aresztowania z dnia 18 kwietnia 2019 roku wydanego przez prokuraturę generalną przy sądzie najwyższym w La Roche sur Yon, wydanym w postępowaniu 16.15.90.00092 (JACAB J11 70000031) jest podejrzana o popełnienie dwóch czynów polegających na tym, że

a) bezpodstawnie odmawiała w Lucs-sur-Boulogne od 8 lutego 2016 roku do 8 września 2017 roku reprezentowania Amelii Cools (małoletnią urodzoną dnia X w 2009 roku) panu X, wyłącznemu posiadaczowi władzy rodzicielskiej i opieki nad dzieckiem, który miał prawo do żądania tego w szczególności w związku z orzeczeniami Sądu Rodzinnego w La Roche sur Yon z dnia 8 lutego 2016 roku oraz Sądu Apelacyjnego w Poitiers z dnia 23 listopada 2016 roku. Z tego powodu dziecko jest przetrzymywane poza terytorium Republiki Francuskiej, to jest czyn z artykułu 227 do 9 II, artykuł 227 do 5K karny i stłumione przez artykuł 227 do 9 artykuł 1, artykuł 277 do 29 kodeks karny, karalny maksymalną karą pozbawienia wolności do trzech lat i grzywną w wysokości 45 000 EUR

b) będąc w Polsce od 6 września 2015 roku do 8 września 2017 roku uchyla się bez uzasadnionej przyczyny od swoich zobowiązań prawnych do tego stopnia, że to zagraża zdrowiu bezpieczeństwu moralności oraz edukacji Amelii Cools urodzonej dnia x 2009 roku, zabierając ją za granicę i uniemożliwiając jej nawiązanie kontaktu z ojcem. To, co spowodowało stres psychiczny u dziecka to jest czyn artykułu 227.17 Al.K. karny i stłumione w artykule 227.17, 227.29 karalne maksymalną karą pozbawienia wolności do dwóch lat i grzywną w wysokości 30 000 euro.

W dniu 30 kwietnia 2019 roku wydano w Republice Francuskiej nakaz aresztowania wobec Aleksandry Cools.

Ja się tutaj na chwilkę zatrzymam, bo ja byłam, tak jak czytałam Państwu w Ministerstwie Sprawiedliwości dnia 16 maja mnie zatrzymano, 25 kwietnia byłam w Ministerstwie Sprawiedliwości mówiąc, że pewnie za chwilę będzie ENA. I tą ENA rzekomo wydano 30 kwietnia i dwa tygodnie zajęło im pojmanie mnie przed Ministerstwem.

Aleksandra Cools podczas przesłuchania przed prokuratorem oraz przed sądem wyraźnie zaznaczała, że nie chce być wydana do Francji, ponieważ uciekła stamtąd przed mężem, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie i córka Amelie się go boi i chciałaby zostać z matką w Polsce. Pismem z dnia 2 września 2019 roku (data wpływu), obrońca ściganej złożył wnioski dowodowe w postaci wydruku postanowień Sądu Najwyższego karta 1920 oraz opinii psychologicznej z dnia 6 Sierpnia 2019 roku dotyczącą małoletniej Amelie Cools, sporządzonej przez biegłą sądową psycholog Ewelinę Kopeć karta 1518. Z opinii tej wynika, że po przeprowadzeniu diagnostyki psychologicznej trwającej od 20 lutego 2019 roku określono już u dziecka nasilenie się stresu w związku z zagrożeniem wystąpienia izolacji od matki. Biegła wskazała, że na podstawie prowadzonych badań wielomiesięcznej obserwacji relacji matki i dziecka przeprowadzonych testów kompetencji rodzicielskich oraz wywiadów ustrukturalizowanych z matką i dzieckiem, można wnioskować, iż nie jest zalecane, aby został zmieniony opiekun pierwszoplanowy dla dziecka którym w tym przypadku jest matka.

Biorąc pod uwagę obecny stan emocjonalny dziecka oraz bardzo silną reakcję emocjonalną dziecka na informację o zatrzymaniu matki, absolutnie nie jest wskazane doprowadzenie do przymusowej izolacji matki od dziecka. Taka sytuacja może doprowadzić do bardzo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu emocjonalnym małoletniej, którego rezultaty mogą być wręcz tragiczne w skutkach. Biegła podkreśliła, iż biorąc pod uwagę fakt, że Amelia została już kilkukrotnie narażona na przeżycie traumy psychologicznej, kolejna wtórna wiktymizacja dziecka może być bardzo poważna w skutkach. Należy zatem brać pod uwagę ten fakt i nie dopuścić do kolejnego naruszenia stanu emocjonalnego małoletniej. Wnioskiem z dnia 8 sierpnia 2018 roku prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie zwrócił się o wydanie postanowienia o niedopuszczalności przekazania Aleksandry Cools europejskim nakazem aresztowania władzom francuskim. Sąd zauważył co następuje:

wnioski prokuratora oraz ściganej i jej obrońcy zasługują na uwzględnienie. Europejski nakaz aresztowania władz francuskich nie może być wykonany w Rzeczypospolitej Polskiej, albowiem zachodzą obligatoryjne i fakultatywne przesłanki wydania Aleksandry Cools organom wymiaru sprawiedliwości republiki francuskiej. Jedynym pryzmatem oceny dopuszczalności przekazania osoby ściganej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania są przepisy artykułu 607 P i 607 RKPK i tylko powołując się na przesłanki wymienione w tych przepisach wolno sądowi polskiemu odmówić wykonania nakazu zgodnie z treścią artykułu 607 paragraf 2 KPK. Jeżeli nakaz europejski został wydany wobec osoby ściganej, która jest obywatelem Polski, wykonanie może nastąpić pod warunkiem, że czyny, których nakaz europejski dotyczy, nie zostały popełnione na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz stanowiły przestępstwo według prawa Rzeczypospolitej Polskiej w czasie jego popełniania i w chwili wpłynięcia nakazu europejskiego. Przestępstwa, o których popełnienia Aleksandra Cools jest podejrzana, teoretycznie mogłyby stanowić czyny zabronione według prawa polskiego stanowiące odpowiedniki polskiego artykułu 211 KK. Odnośnie miejsca popełnienia przestępstw sąd miał na uwadze dyspozycje artykułu 6 paragraf drugi Kodeksu Karnego oraz fakt, że w tym konkretnym przypadku zaistniał przypadek tzw. przestępstwa transgranicznego. Na tle zasady wielomiejscowości popełnienia czynu zabronionego, rodzi się problem związany z ustaleniem miejsca popełnienia tak zwanego przestępstwa tranzytowego w konfiguracji z zasadą terytorialną. Przestępstwo tranzytowe w tym sensie to przestępstwo skutkowe, w którym tylko związek przyczynowy przebiega przez terytorium Polski, a zachowanie sprawcy oraz skutek czy zamierzony skutek następują poza terenem państwa polskiego. Biorąc pod uwagę te koncepcje rysują się dwa stanowiska w tej kwestii. W myśli jednego, miejsce przebiegu związku przyczynowego nie może być uważane za miejsce popełnienia czynu zabronionego, ponieważ nie wymienia go przepis artykułu 6 paragraf drugi KK, ustalający zasadę określania tego miejsca. Przyjęcie więc, że czyn jest popełniony również w miejscu przebiegu związku przyczynowego naruszałoby zasadę nullum crimen sine lege i byłoby przejawem stosowania niedozwolonej analogii na niekorzyść sprawcy (zobacz Wąsek Górniok kodeks karny tom pierwszy strona 93 inne przepisy kodeksu karnego, część ogólna). Stąd odrzuca się możliwość ustalenia miejsca popełnienia czynu zabronionego na podstawie miejsca przebiegu związku przyczynowego.

Drugie stanowisko uznaje, że wśród ustawowych znamion czynu zabronionego związek przyczynowy jest częścią składową skutku, a więc mieści się w określeniu „skutek”, zatem miejsce tranzytu jest również miejscem nastąpienia skutku. Takie stanowisko wydaje się słuszne, w innym przypadku związek przyczynowy mieściłby się zawsze poza przypadkami expressis verbis oznaczonymi w ustawie karnej poza ustawowymi znamionami czynu zabronionego. Jeżeli jednak można by rozumowanie przeciwników przyjąć ad usum czynów popełnionych w całości na terytorium Państwa Polskiego, gdyż na nim i tak obowiązuje Polska ustawa karna, to nie wydaje się zasadne wyłączenie możliwości zastosowania w sytuacji, gdy przez polskie terytorium przebiega tylko związek przyczynowy na zasadzie terytorialności polskiej ustawy karnej na podstawie uznania że miejscem popełnienia czynu zabronionego jest także Rzeczpospolita Polska.

Związek przyczynowy jest elementem, bez którego skutek by nie nastąpił. Jest swego rodzaju drogą realizacji skutku. Wchodzi w zakres ustawowych znamion obejmujących skutek, mimo iż kodeks karny tego wyraźnie nie mówi. Przyjmuje się jednak, że związek przyczynowy stanowi część skutku przestępnego. Jeżeli wyłączymy go z zespołu znamion na użytek ustalenia miejsca popełnienia czynu zabronionego, należały również związek przyczynowy pomijać przy rozstrzyganiu innych kwestii związanych z odpowiedzialnością karną za przestępstwa materialne. Taka logika jednak nie jest zaakceptowana przez sąd, należy zatem stanąć na stanowisku, iż badanie związku przyczynowego jest nieodzownym dla określenia odpowiedzialności karnej w tym stwierdzenia miejsca popełnienia przestępstwa.

Artykuł 6 paragraf 2 KK przyjął zasadę wielomiejscowości popełnienia czynu zabronionego.

Za miejsce popełnienia czynu zabronionego uważa się bowiem zarówno miejsce, w którym sprawca działał jak i miejsce, w którym zaniechał działania do którego był zobowiązany, a także miejsce, w którym skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił jak i miejsce w którym skutek zamiaru sprawcy miał nastąpić. Przyjęcie zasady wielomiejscowości rozszerza znacznie polską jurysdykcję w oparciu o zasadę terytorialności. Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy, wykonanie europejskiego nakazu aresztowania, którym ścigana jest obywatelka Polska w świetle dyspozycji artykułu 607.2 będzie możliwe, jeżeli żaden z czynów nie został popełniony na terytorium Polski. Do odmowy wykonania ENA wydanego wobec obywatela polskiego wystarczające jest, że czyn, którego dotyczy ENA został chociażby w części popełniony na terytorium RP albo na polskim statku wodnym lub powietrznym. Słusznie podnosi się, że omawiane uregulowanie może znacząco utrudnić walkę z przestępczością międzynarodową.

Nie będę czytała państwu przepisów, będą zamieszczone w dokumencie.

Przykładowo dla spełnienia omawianej przeszkody wystarczy ustalenie, że sprawca wprawdzie działał na terytorium państwa obcego, jednak żaden ze skutków jego zachowań nie wystąpił na terytorium Polski, czy też ustalenie, że choćby jedno z wielu zachowań wchodzących w skład czynu ciągłego miało miejsce na terytorium Polski. Biorąc powyższe pod uwagę należało stwierdzić na co również wskazał prokurator, że oba czyny, za których popełnienie ścigana Aleksandra Cools jest podejrzana, rzekomo popełnione zostały odpowiednio: przestępstwo opisane powyżej jako część

a) częściowo w Polsce, przestępstwo

b) w całości na terytorium Polski,

co zostało nawet zaznaczone przez stronę francuską w opisie czynu. Wobec tego Aleksandra Cools obywatelka Polska, nie może zostać wydana władzom republiki francuskiej zważywszy na to, że tempore criminis Aleksandra Cools nie była pozbawiona praw rodzicielskich ani we Francji, ani w Polsce i nadal tych praw pozbawiona nie jest a Francję opuściła wraz z dzieckiem zgodnie z prawem francuskim. Nie sposób przyjąć, ażeby mogła ona dopuścić się przestępstwa w przepisie artykułu 211 KK. Tym samym zachodzi także fakultatywna przesłanka odmowy wydania, określona w artykule 607 paragraf 1 punkt 1.

Szanowni państwo, zatrzymam się tutaj na chwilę z czytaniem, ponieważ już w 2019 roku przy próbie europejskiego nakazu aresztowania wyjaśniono w zasadzie, iż nie popełniłam czynu 211 KK. Po czterech latach od tego momentu stara się nadal… i prokuratura również teraz prowadzi takie przygotowawcze postępowanie, pytanie co z tego wyjdzie, żeby postawić mi akt oskarżenia z artykułu 211 KK. Nie udało się raz – Prokuratura Rejonowa w Nysie odmówiła dwukrotnie, nie udało się z subsydiarnego aktu oskarżenia, teraz jest to porobione po raz kolejny przez prokuraturę Rejonową w Brzegu.

Wskazanie powyższej okoliczności stanowiły wystarczającą przesłankę stwierdzenia niedopuszczalności przekazania ściganej stronie francuskiej celem przeprowadzenia postępowania karnego. Państwo polskie, którego emanacją w sprawie niniejszej jest Sąd Okręgowy w Warszawie ma nieodrodny obowiązek ochrony swoich obywateli przed działaniami władz państw obcych, które faktycznie lub choćby potencjalnie byłyby dla obywateli polskich krzywdzące. Dla Sądu Okręgowego w Warszawie zasadą świętą i nadrzędną we wszystkich sprawach, w których mogliby ucierpieć małoletni jest ochrona dobra dziecka. Przekazanie Aleksandry Cools do republiki francuskiej a w konsekwencji też wydanie małoletniej Amelii Cools do Francji zważając na treść znajdującej się w aktach sprawy opinii psychologicznej dotyczącej małoletniej, bezpośrednio godziły w dobro dziecka, a nawet narażałoby je na zagrożenie zdrowia w szczególności spowodowałoby ciężkie i nieodwracalne skutki w sferze emocjonalnej. Nadto decyzja taka pozbawiła Amelie Cools nie tylko tożsamości etnicznej, kulturowej, języka polskiego, ale przede wszystkim ciepła i miłości rodzicielskiej, które niewątpliwie otrzymuje od swojej matki Aleksandry Cools. W konsekwencji uznać należało, że w sprawie niniejszej istnieje poważna realna

i bezpośrednia obawa naruszenia przez władze francuskie artykułu 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela. Przepis ten daje ochronę dla poszanowania prawa do życia prywatnego i rodzinnego. Jak stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim wyroku z dnia 7 lutego 2017 roku 28768/122 wyrok ETPC: wzajemna radość dziecka i rodzica ze wspólnego przebywania stanowi fundamentalny element życia rodzinnego w znaczeniu artykułu 8 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości wolności z dnia 4 listopada 1950 roku. Nie ulega wątpliwości że tą radość i miłość i poczucie bezpieczeństwa zapewnia małoletniej Amelii Cools jeden tylko z rodziców: matka.

Trybunał w innym orzeczeniu z dnia 21 sierpnia 2015 roku 6377/09 wyrok ETPC stwierdził nadto, iż wzajemna radość rodzica i dziecka ze wspólnego spędzenia czasu stanowi podstawowy element życia rodzinnego w rozumieniu artykułu 8 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 2015 roku. Chociaż podstawowym celem artykułu 8 konwencji jest ochrona jednostki przed arbitralnym działaniem władzy publicznej, istnieją ponadto pozytywne obowiązki nierozerwalnie związane ze skutecznym poszanowaniem życia rodzinnego. Pozytywne obowiązki określone w artykule 8 konwencji mogą wymagać przyjęcia środków przewidzianych w celu zabezpieczenia poszanowania praw gwarantowanych na mocy tego postanowienia nawet w sferze relacji między jednostkami obejmując zarówno postanowienia określające zasady rozstrzygania sporów przez organ nadzorujący oraz środki przymusu chroniące prawa jednostki jak również realizację gdy jest to właściwe, szczególnych środków. W obszarze tym decydującą kwestią jest to czy zachowano właściwą równowagę między konkurującymi dobrami, które były zagrożone, dziecka, obojga rodziców oraz porządkiem publicznym w ramach marginesu swobody uznania przyznanego państwom w tych kwestiach.

Mając na względzie jednak, że dobro dziecka jest nadrzędne, Trybunał w innym swoim orzeczeniu 3373/11 wyrok ETPC z dnia 21 lipca 2014 roku wymaga w szczególności by środki prowadzące do zerwania więzów dziecka z rodziną było stosowane w wyjątkowych przypadkach, to znaczy jedynie w takich przypadkach gdy rodzice okazali się szczególnie niegodziwi bądź gdy były uzasadnione istotnym wymogiem wpływającym na interes dziecka.

Można odstąpić od tego podejścia z uwagi na charakter relacji rodzic dziecko, gdy więź jest bardzo ograniczona. Nie ulega zatem wątpliwości, że odebranie dzieci rodzicom czy rodzicowi wbrew interesom i dobru dziecka bez istotnych i racjonalnych powodów stanowi obrazę powyższego przepisu konwencji.

Nie ulega także wątpliwości, że po wydaniu do Francji Aleksandra Cools nie tylko natychmiast trafiłaby do aresztu tymczasowego ale faktycznie utraciłaby swoje dziecko. Tym samym w sprawie niniejszej rozważać należałoby także wystąpienie kolejnej obligatoryjnej przesłanki odmowy przekazania Aleksandry Cools władzom francuskim stypizowanej w dyspozycji artykułu 607 pozycja 1 punkt 5 KPK. Mając na uwadze powyższe sąd orzekł jak na wstępie SSO Dariusz Łubowski.

Szanowni państwo po czterech latach po wydaniu tego orzeczenia tego postanowienia po okrutnym osadzeniu mnie na dołku w więzieniu, nadal mamy problemy, nadal borykamy się z przymusowymi odbiorami mojej córki nastoletniej już w tym momencie a przede wszystkim zaobserwować chciałam, że pan Michał Wójcik, który zajmuje się sprawami i zna je od 2016 roku, w momencie, kiedy powstała strona sprawy Amelii Cools, kiedy jest apel do niego… Niestety mnie akurat ma przyblokowaną, to znaczy nie mogę komentować jego wpisów postów w mediach społecznościowych, czyli przez media społecznościowe.

Szanowni państwo, ja osobiście do Michała Wójcika nie mogę się dostać, proszę Was o pomoc, o przekazanie mu tego filmu oraz innych filmów związanych ze sprawą. Jeżeli chodzi o działania Ministerstwa Sprawiedliwości będę opisywała dalej. Bardzo wam dziękuję za uwagę film był długi natomiast wszystkie pisma będą w załączeniu do Państwa dyspozycji

Dziękuję bardzo za uwagę.

Odkryj więcej z Sprawa Amelie Cools

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej